Współzawodn o pól widzenia

Filed Under (Uncategorized) by admin on 05-09-2016

0

W zwyczajnych jednak warunkach uwaga nasza skupia się przede wszystkiem na przedmiocie, w który się wpatrujemy i który przez to samo, wytwarzając obrazki w obu plamkach żółtych, przedstawia się nam pojedyńczo. Obwodowe podwójne obrazki innych przedmiotów nie dochodzą do naszej świadomości nie tylko dlatego, że nie zwracamy na nie naszej uwagi, ale i dlatego, że padając na mniej wrażliwe części siatkówek, widziane z daleko mniejszą wyrazistością. Z widzeniem obuocznem łączy się zjawisko, które nazywamy współzawodnictwem pól widzenia. Jeżeli przed jednem okiem ustawimy szkło czerwone, a przed drugiem zielone, to nie zawsze będziemy widzieli na tle białe barwę mieszaną, lecz zauważymy kolejną zmianę w barwie: występuje barwa zielona, to znowu czerwona, albo też w niektórych miejscach obuocznego pola widzenia przeważa jedna, innych druga barwa. Zjawisko to nie tylko do barw się odnosi. Jeżeli w stereoskopie przed jednem okiem umieścimy kwadrat, którego pole jest kreskowane w kierunku pionowym, a przed drugiem takiż am kwadrat kreskowany w poziomym kierunku, to w obrazie zespolonym zamiast widzieć jednostajną kratkę, widzimy miejscami kres i pionowe, miejscami zaś kreski poziome. Przytem obraz ten ustawicznie się zmienia, tak, że w jednem i tem samem miejscu występuje kreskowanie raz jednego, raz drugiego z obrazów składowych. Zjawisko to, i wiele podobnych, objaśniamy sobie rodzajem walki, względnie współzawodnictwu zupełnie różnych obrazów, padających na odpowiednie miejsca siatkówek. Jeżeli w stereoskopie przed jednem okiem umieścimy płaszczyznę białą, lub wogóle jasną, a przed drugiem ciemną, lub lepiej zupełnie czarną, wtedy widzeniu obuocznem powstanie wrażenie powierzchni błyszczącej. Zjawisko to tlumaczymy sobie w następujący sposób: ciała błyszczące posiadają, jak wiadomo, powierzchnię gładką, która padające na nią promienie równolegle odbija przeważnie w jednym tylko kierunku. Gdy zatem na taką powierzchnię patrzymy obu oczyma, to tak regularnie odbite promienie trafić tylko do jednego oka, do drugiego zaś oka nie dostają się wcale lub dostaje się ich bardzo niewiele. Stąd jednemu oku powierzchnia ta wydaje się zupełnie jasną, a drugiemu o wiele ciemniejszą lub zupełnie czarną. Obuocznie zaś odbiera patrzący wrażenie błyszczenia, połysku. Analogicznie zatem mając w stereoskopie przed jednem okiem powierzchnię czarną, przed drugiem białą i kojarząc te dwa odrębne wrażenia, doznajemy złudzenia, jak gdybyśmy mieli przed sobą powierzchnię błyszczącą. Nie jest to w każdym razie jedyny sposób powstawania wrażenia połysku, bo, jak wiadomo, możemy widzieć połysk ciał gładkich także patrząc jednem tylko okiem. Patrzenie obydwoma oczyma daje nam nadto możność widzenia bryłowatości ciał, czyli widzenia stereoskopijnego. Widzenie stereoskopijne jest także możliwe przy patrzeniu jednoocznem, ale nie jest ono wtedy ani tak bezpośrednie, ani tak doskonałe. Jedno oko nabiera z biegiem czasu pewnej wprawy w ocenianiu bryłowatości i perspektywy, jednooki jednak nie odczuwa wprost plastyki przedmiotu, lecz raczej jest w stanie plastykę tę niejako wyrozumować z rozkładu światła i cieni, z poczucia wysiłku akomodacyi, z przesunięć paralaktycznych, z doświadczenia nabytego drogą dotyku i t. d. [patrz też: nietrzymanie moczu leczenie, dieta w ciąży, objawy ciąży ]

Comments are closed.