Promienie barwne

Filed Under (Uncategorized) by admin on 05-09-2016

0

Wrażenie barwne jakie w tych warunkach odbieramy, jest wite wypadkową równoczesnego działania promieni różnych kategoryi. O ile w mieszaninie tych promieni przeważają promienie pewnej długości fali, wrażenie będzie mniej lub więcej zbliżone do wrażenia wysyconej, jednorodnej barwy Widmowej. Im większa jest przymieszka rozmaitych innych promieni, tem barwa jest mniej wysycona. czyli, jak się wyrażamy, blada n. p. bladoczerwona, bladozielona, bladoniebieska etc. Newton pierwszy dokonał syntezy widma, przekonał się bowiem doświadczalnie, że ponowne zmieszanie wszystkich barw widma daje wrażenie barwy białej. Prawo mieszania barw określił bliżej Helmholtz. Dla badań w tym kierunku mamy do wyboru dwa sposoby: metodę ściślejszą, fizycznie polegającą na tem, że za pomocą odpowiedniego urządzenia rzucamy ma jedno i to samo miejsce siatkówki, promienie wybrane z różnych części widma ; albo metodę fizyologiczną, mnie ścisłą, ale we wielu razach wystarczającą, która polega na tem, że na to samo miejsce siatkówki działamy promieniami różnej barwy w tak krótkich, następujących po sobie odstępach czasu, że z powodu przetrwania wrażeń siatkówkowych skutek jest ten sam, jak gdyby te różne promienie działały równocześnie. Do tego służy krążek Maxwella, na którym możemy umieścić wycinki barwne o dowolnej wielkości kąta i wprawiwszy krążek w dostatecznie szybki ruch wirowy uzyskiwać wrażenie równoczesnego działania różnych barw, zmieszanych w żądanym stosunku, dającym się dowolnie złożyć i ściśle określić. Łatwem do wykonania jest również następujące doświadczenie: kładziemy na stole dwa równej wielkości kawałki papieru, z których każdy jest zabarwiony inną farbą i patrzymy na kawałek papieru b przez szybkę szklaną a, trzymaną w ten sposób, aby obraz kawałka papieru c odbity przez jej płaszczyznę zwierciedlającą nakrywał się dokładnie z rzeczywistym obrazem w miejscu b. W chwili, kiedy to nastąpi, odbieramy wrażenie barwy mieszanej, Pamiętać jednak należy, że doświadczenia z barwikami nie są zbyt dokładne, gdyż nawet najczystsze z mich ani w przybliżeniu nie posiadają wysyceniu jednorodnych barw widmowych i przedstawiają zazwyczaj bardzo złożoną mieszaninę barw. Ścisłe badania przeprowadzone za pomocą bezpośredniego mieszania jednorodnych promieni widma wykazują istnienie następujących faktów: Zmieszanie dwóch lub kilku barw widmowych daje wrażenie barwy nowej, która jednakowoż nie jest już wysyconą, lecz posiada zawsze mniejszą lub większą przymieszkę barwy białej.  Każda z barw widma, z wyjątkiem zielonej, posiada we widmie samem odpowiednią sobie drugą barwę, z którą zmieszana, daje wrażenie barwy białej, takiej samej, jaka powstaje ze zmieszania wszystkich barw widmowych. Takie dwie barwy widmowe noszą nazwę barw dopełniających. I tak n. p. dla barwy czerwonej barwą dopełniającą jest błękitno-zielona, pomarańczowej błękitna, żółtej  indygowa, żółto-zielonej fiołkowa. Jedyna tylko barwa zielona stanowi wyjątek, bo dla wywołania barwy białej należy ją zmieszać nie z jedną, lecz z dwoma barwami, mianowicie L barwą czerwoną i fiołkową. Mieszanina zaś tych dwóch skrajnych barw widma daje barwę purpurową, której niema we widmie, ale którą teoretycznie możemy uważać za ogniwo lączące oba końce widma i wiążące wszystkie jego barwy w zamknięty pierścień. To wyjątkowe zachowanie się barwy zielonej było jednym z powodów, które skłoniły Younga i Helmholtza, że wybrali barwy czerwoną, zieloną i fiołkową, t. j. wrażenia odpowiadające promieniom widzialnym o największej, o średniej i najmniejszej ilości drgań, za trzy zasadnicze wrażenia barwne, na których opiera się ich teorya poczucia barw. [podobne: ginekologia estetyczna, Choroba Scheuermanna, wysiłkowe nietrzymanie moczu ]

Comments are closed.